Relacja z koncertu Kings of Leon (08.09.2016, Kraków)

Koncert grupy Kings of Leon, która po raz czwarty zawitała do Polski, był jedną z pierwszych okazji do poznania utworów z nowej, wydanej w ubiegłym tygodniu, płyty WALLS. Tłum fanów amerykańskiej grupy wypełnił praktycznie po brzegi krakowską TAURON Arenę już od momentu otwarcia bram obiektu. Po koncercie polskiego rockowego zespołu OCN, grającego jako support, rozpoczęło się finalne odliczanie do pierwszego od ponad dwóch lat występu grupy w Polsce. Punktualnie o 20:30 zespół pojawił się na scenie i rozpoczął od dużego zaskoczenia – utworem otwierającym koncert był „Over” z najnowszej płyty, po raz pierwszy grany publicznie na żywo. Później publika mogła usłyszeć takie utwory jak „Crawl”, „Supersoaker” czy „Mary”, aż do kolejnej niespodzianki, czyli premiery koncertowej kolejnego utworu z nowej płyty – „Waste a Moment”. Wokalista Caleb Followill zdradził fanom zespołu, że pierwotnie planowali zagrać nowe piosenki po raz pierwszy na koncercie podczas festiwalu Lollapalooza w Berlinie, odbywającego się dwa dni później, ale podjęli spontaniczną decyzję o tym, że premiera utworów odbędzie się właśnie w Krakowie. Podczas występu, nie zabrakło oczywiście najbardziej znanych przebojów Kings of Leon – od „Pyro”, przez „Use Somebody”, po zagrane podczas bisów „Radioactive” i „Sex on Fire”. Podczas ostatniej piosenki granej podczas koncertu miała mieć miejsce szumnie zapowiadana akcja fanów, polegająca na uniesieniu telefonów komórkowych z animowanym płomieniem w czasie pierwszego refrenu „Sex on Fire”, jednak bardzo nieliczne grono publiczności wzięło w niej udział. Należy również wspomnieć o perfekcyjnej organizacji wydarzenia – wybudowana w ubiegłych latach TAURON Arena wydaje się być wręcz idealnym miejscem na tego typu koncerty, z doskonałym rozplanowaniem obiektu, świetną wentylacją i bardzo dobrą widocznością z każdego miejsca hali. Organizator – RockloudLive – zadbał również o sprawną i szybką odprawę publiczności – pomimo ogromnej frekwencji na wydarzeniu, nie trzeba było stać w kolejkach by dostać się na teren koncertu. Czy warto było przyjechać do Krakowa? Zdecydowanie tak, nawet nie będąc wielkim fanem „Kingsów”. Zespół pokazał całą swoją klasę, prezentując publiczności widowisko na najwyższym światowym poziomie. Mamy ogromną nadzieję na szybki powrót grupy do naszego kraju – tym razem z repertuarem wzbogaconym o większą liczbę utworów z nowej płyty!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *