Recenzja spektaklu „Trzy sypialnie”

Po raz kolejny teatr Kwadrat stanął na wysokości zadania wystawiając na swoich deskach współczesną adaptację sztuki znanego, cenionego na całym świecie angielskiego dramatopisarza Alana Ayckbourna pt. „Trzy sypialnie” (org. ‘’Bedroom farce”). Premiera spektaklu, przełożonego i wyreżyserowanego przez Andrzeja Nejmana, odbyła się 2 grudnia 2017r.

Akcja dwuaktowego utworu rozpoczyna się w jednej z trzech przedstawionych na scenie sypialni, gdzie Bogusława (Ewa Ziętek) wraz ze swoim mężem Ernestem (Marek Siudym) szykują się do wyjścia do ulubionej restauracji, w której każdego roku świętują swoją rocznicę ślubu. Dochodzi pomiędzy nimi do wymiany zdań na temat małżeństwa ich syna Olafa (Paweł Małaszyński) z ekscentryczną Bożeną (Angelika Kujawiak), które obecnie przeżywa kryzys. Tymczasem Lucyna (Anna Karczmarczyk) i Szczepan (Eryk Kulm) przygotowują parapetówkę dla przyjaciół z okazji przeprowadzki do nowego mieszkania. Oprócz Olafa i Bożeny zaproszona jest również była dziewczyna Olafa-Jowita (Olga Kalicka) wraz z mężem Cezarym (Michał Lewandowski), który w wyniku kontuzji nie może przyjść na przyjęcie. Co wydarzy się, gdy byli kochankowie zostaną sami? Jak sprzeczki młodego małżeństwa wpłyną na dalsze losy bohaterów?

Spektakl ukazuje różnorodne problemy, którym małżeństwo w każdym wieku musi stawić czoła. Przełamując je komicznymi scenami oraz świetnie przetłumaczonymi dialogami, Andrzej Nejman nadał przedstawieniu dynamiczny charakter, przyciągając uwagę widza podczas trwania całego spektaklu. Ważną rolę odgrywają również dobrze dobrana, prosta scenografia, dbałość o najdrobniejsze szczegóły w sztuce oraz muzyka. Najbardziej godna podziwu jest zdecydowanie gra aktorów, którzy wykorzystując swój talent i doświadczenie stworzyli komedię na wysokim poziomie z nieoczekiwanymi zwrotami akcji, która rozbawi każdego widza. Profesjonalizmem wykazali się szczególnie Paweł Małaszyński i Angelika Kujawiak, którzy pomimo trudnego zadania, jakim było ukazanie specyficznych osobowości Olafa i Bożeny, nie przerysowali swoich ról, zachowując dramatyzm ich małżeństwa.

„Trzy sypialnie” to niewątpliwy sukces teatru Kwadrat. Cztery małżeństwa i trzy sypialnie na jednej scenie stanowią mieszankę wybuchową, która w połączeniu ze świetną grą aktorów gwarantuje widzowi w każdym wieku 2,5 godziny pełne śmiechu i dobrej zabawy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *